Najlepsze premiery motoryzacyjne IV kwartału 2019 roku

Prezentujemy Państwu kolejny wpis z cyklu, w którym pokazujemy i przypominamy najciekawsze premiery motoryzacyjne kolejnych kwartałów 2019 roku.

Aston Martin DBX

Z roku na rok coraz więcej marek premium decydowało się na wprowadzenie do swojej gamy modelowej auta z segmentu SUV’ów. Lamborghini zaprezentowało Urusa, RR Cullinana, Bentley Bantaygę, a Aston Martin DBX’a. Przełomowy model we współczesnej historii marki, rocznie ma być produkowane ponad 4000 tysiące egzemplarzy, pierwszy Aston z napędem na 4 koła. DBX napędzany jest 4.0 litrową V8’ką z dwiema turbinami z AMG, która pozwala na sprint do ‘setki’ w 4,5 sekundy dzięki 550 KM. Design auta jest charakterystyczny dla Astonów, ogromny grill, płaskie klamki i tył z ducktailem, który na myśl przywodzi nam najmniejszy model w gamie, czyli Vantage. Projektanci zastosowali w DBX’ie liczne triki aerodynamicznie – przednie wloty powietrza chłodzą tarcze hamulcowe, służąc jednocześnie za kierunkowskazy, czy lotka na dachu dzięki której nie było konieczności montażu wycieraczki tylnej szyby. Cena wyjściowa to nieco ponad milion złotych, a pierwsze auta mają się pojawić we wrześniu 2020 roku.

Tesla CyberTruck

Cybertruck to projekt Elona Muska, który jest prawdopodobnie jedną z najbardziej absurdalnych premier motoryzacyjnych ostatnich lat. Technologia napędu elektrycznego, która została już dobrze przetestowana w Tesli i radykalny design. Auto, które ma łączyć w sobie użyteczność dzięki nadwoziu pick-up z osiągami aut sportowych. Wersja z trzema silnikami ma przyśpieszać w mniej niż 2,9 sekundy, a zasięg ma oscylować wokół 700 kilometrów, co oczywiście będzie zmieniać się wraz ze stopniem załadowania wozu (a jego ładowność to aż 1588 KG!!!).

Mclaren Elva

Elva, nazwana po kilku samochodach biorących udział w wyścigach, które były zaprojektowane przez Bruce’a McLarena w latach 60. Niesamowity, futurystyczny wygląd. Najlżejszy wóz, jaki do tej pory wyprodukowali Brytyjczycy. Produkcja, która jest wyjątkowo limitowana, bo fabrykę opuści zaledwie 399 egzemplarzy. A cena katalogowa? Wynosi ponad 7 milionów złotych. Auto przesuwa bariery klasycznego Supersamochód, czy wręcz hipercara. Przede wszystkim ze względu na ekstremalny design – brak przedniej szyby, jak i dachu. Podwozie i nadwozie z włókna węglowego. Prócz niesamowitego wyglądu, przyszli posiadacze otrzymają znaną już V8’kę z podwójnym turbodoładowaniem, generującą moc około 800 KM, zapewniającą niesamowite wrażenia z jazdy. Kropką nad i jest pionierski system aktywnego zarządzania powietrzem (AAMS), który ma pozwolić na komfortową jazdę bez przedniej szyby z dużymi prędkościami.

Ferrari Roma

Najnowsza, piąta już w 2019 roku premiera kolejnego modelu ze stajni Ferrari, czyli Roma. Technologicznie bazuje na Portofino, natomiast jego design ma przywracać nam wspomnienia Rzymu lat ’50 i ’60. Mimo niesamowitych osiągów, które oferuje nam doładowana V8’ka, która zadebiutowała w modelu 488 GTB (3,4 sekundy do 100 km/h, a prędkość maksymalna to 320 km/h), Roma ma być wygodnym, luksusowym GT. Widać to przede wszystkim w jego pieczołowicie wykończonym wnętrzu z wysokiej jakości skóry i alcantary. Czy najnowsze Ferrari okaże się hitem sprzedaży, dzięki wygodzie „daily supercara”? Czas pokaże, kiedy samochody zaczną trafiać do pierwszych klientów w połowie przyszłego roku.

Mustang Mach-E

Premiera, która spowodowała odrazę u motoryzacyjnych purystów. Znane od dekad coupe z wielolitrowym silnikiem spalinowym stało się…elektrycznym SUVem. O tym, że jest to kolejna jego odsłona podpowiadają nam jedynie emblematy z kucykiem i niemal skopiowane z obecnej generacji tylne światła. Auto zbudowane jest na zupełnie nowej platformie, przyszli zainteresowani będą mogli wybrać spośród dwóch rodzajów napędu: na wszystkie koła (z podwójnym silnikiem) bądź tylko na tylne koła (z pojedynczym silnikiem). Inżynierom udało się uzyskać relatywnie niewielką masę, jak na jego gabaryty, jest to odpowiednio 1993 i 2218 kg dla wersji z pojedynczym i podwójnym silnikiem. Będą dostępne w wersji Mach E (332 KM) i GT z przyśpieszeniem poniżej 5 sekund do 100 km/h (459 KM). Cena wyjściowa podstawowej wersji ma wynosić ponad 200 000 złotych, a pierwsze auta mają się pojawić pod koniec 2020 roku.

BY NIE OMINĄĆ NASZYCH KOLEJNYCH REALIZACJI MODELI BRABUS, NOWINEK Z PODNOŚNIKÓW NASZEGO SERWISU, ANI NAJNOWSZYCH AUT PREMIUM W NASZEJ OFERCIE, ZAPRASZAMY DO ŚLEDZENIA NASZYCH PROFILI W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH: HTTPS://WWW.INSTAGRAM.COM/VCENTRUM/ ORAZ https://www.facebook.com/VCENTRUM/

Fot: Tesla.com

Back to top